2011
grudzień
czerwiec
2010
wrzesień
lipiec
kwiecień
2009
październik
wrzesień
czerwiec
maj
styczeń
2008
lipiec
czerwiec
marzec
luty
2007
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2006
październik
kwiecień
styczeń
2005
sierpień
maj
kwiecień
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
na północy ściął mróz
... lecz od łez
ej, tęsknie :)
Przestań to robić!
2011-12-31
Żeby osiągnąc coś nowego w życiu, trzeba przestać trwać w przeszłości. Nigdy nie rozpoczniemy nowego rodziału życia, czytają po raz kolejny, rozdział ostatni...
skomentuj (0)
rachunek sumienia
2011-12-29
Mija kolejny rok, rok bez zmian. Zmiany zawsze wychodzą na lepsze. Uczą życia. Wymagają wysiłku.
skomentuj (0)
Chiny
2011-06-12
Siedze sobie wlasnie na innym kontynencie, w srodku malo europejskiego kraju. Jem dziwne rzeczy, rozmawiam z dziwnymi ludzmi. Po tygodniu zaczynam odrozniac chinczykow. Czuje sie jak HongKong. Chce do domu...
skomentuj (0)
Czy z grubasa moze byc super laska?
2010-09-18
Nie. Niestety, grubas zawsze bedzie grubasem. Mentalnie.
Szczerze Wam powiem, ze wazac 90 albo 140kg czulam sie absolutnie tak samo. Tak samo zle i nie akceptowalnie.
To jest kwestia pokochania siebie. Emanowania seksem i radoscia. Uwodzenia facetow. Zazdrosnego wzroku przechadzajacych kobiet. Grubas to nie tylko stan fizyczny, to przede wszystkim stan ducha. Grubasem mozna byc i wazac 50kg. A superlaska?
skomentuj (1)
odchudzam sie, edycja 158.
2010-09-15
Jestem słoniem. Po mojej ostatniej diecie w zeszle wakacje, gdzie pieknie zjechalam 15kg, przez ostatni rok nadrobilam 2xtyle. Wazylam juz 115kg, co przy moim wzroscie (183) nie jest tragedia - takie 46.
skomentuj (0)
fart!
2010-07-20
Ostatnimi czasi jest chyba jakis przejebany uklad gwiazd dla mojego znaku zodiaku. Ciagle pod gorke. Juz nawet nie wiem kiedy byl zaczatek tego peszka.
skomentuj (1)
nie od deszczu mokre...
2010-04-05
bracka
z nieba spadł wielki wóz
przykrył drogi pola i
lasy
myśli zmarzły na lód
dobre sny zmorzył głód
lecz przynajmniej się
można przestraszyć
na południu już skwar
miękki puch z nieba zdarł
kruchy pejzaż na piasek
przepalił
jak upalnie mój boże
lecz przynajmniej być
może
wreszcie byśmy się tam
zakochali
a w krakowie na brackiej
pada deszcz
gdy konieczność istnienia
trudna jest do zniesienia
w korytarzu i w kuchni
pada też
przyklejony do ściany
zwijam mokre dywany
nie od deszczu mokre lecz
od łez
na zachodzie już noc
wciągasz głowę pod koc
raz zasypiasz i sprawa
jest czysta
dłonie zapleć i złóż
nie obudzisz się już
lecz przynajmniej raz
możesz się wyspać
jeśli wrażeń cię głód
zagna kiedyś na wschód
nie za długo tam chyba
wytrzymasz
lecz na wschodzie
przynajmniej życie płynie zwyczajnie
słońce wschodzi i dzień
się zaczyna
a w krakowie na brackiej
pada deszcz
przemęczony i senny zlew
przecieka kuchenny
kaloryfer jak mysz się
poci też
z góry na dół kałuże
przepływają po sznurze
nie od deszczu mokrym
lecz od łez
bo w krakowie na brackiej
pada deszcz
gdy zagadka istnienia
zmusza mnie do myślenia
w korytarzu i w kuchni
pada też
przyklejony do ściany
zwijam mokre dywany
nie od deszczu mokre lecz
od łez
bo w krakowie na brackiej
pada deszcz
bo w krakowie na brackiej
pada
pada deszcz
pada deszcz
skomentuj (1)
zaskoczona.
2009-10-26
kocham tę naszą codzienność,
te momenty, które znam na pamięć,
chwile, które mogę przewidzieć,
mimo to jak na święto czekam na nie...
żyję chwilą
najpiękniej jak się da,
to łatwe, gdy ciebie mam...
kocham nasze chwile zwyczajne,
te godziny cudownie banalne,
nasze twarze wieczorno-poranne
znane tylko NAM :*
skomentuj (2)
loff
2009-09-07
skomentuj (5)
kobiecość.
2009-09-03
ehh. przeczytalam ostatnich kilka moich postów. wszystko o przyjazni damsko-meskiej, w podtekscie o Pawle.
Troche stracilam wiare w to, ze nasza znajomosc przetrwa w jakiejkolwiek postaci. A tutaj prosze, zrobilo sie normalnie.
Brak tematow tabu, zaczelismy rozmawiac o zwiazkach, milosci. I nawet jak sie dlugo nie widzimy, to wciaz rozumiemy sie bez slow.
Inna sprawa, ze chcialabym, zebym z moim facetem rozumiala sie jak z nim. Zeby mial taki specyficzny charakter, nie dawal sobie latwo w kasze dmuchac. Pawel idzie swoja droga, poszukuje siebie (nawet, jak czasem za bardzo analizuje)
Ma swoja pasje, zainteresowania, cel do osiagniecia. Cenne ;)
Wiecie, ze idealow nie ma?
co do kobiecosci, to chyba mam jej w sobie sporo. Jestem zmienna i niezdecydowana, och i ach.
skomentuj (4)